Moja babcia Eufrozyna

Babcia odwiedziła mnie niespodziewanie i nie od razu ją rozpoznałam. Pomogły mi w tym kolejne szczegóły i kolory. Ten obraz to jej portret i prezent dla mojej mamy na Dzień Matki. Miała na imię Eufrozyna. Letni słoneczny dzień na wsi, siedzę z babcią na kocu pod stodołą i wspólnie haftujemy …

W moim magicznym domu

„W moim magicznym domuCiepło jest i bezpiecznie.Gościu znużony, gościu znudzony,Jeśli zabłądzisz kiedyś w te strony,Zajrzyj tu do nas koniecznie”. To miał być ni to portret, ni totem, ni TO COŚ. Wyszło trzy w jednym, a raczej całe mnóstwo w tym jednym różności.Czego tu nie ma! Są konie, miasteczka, jest zamek, …

Pozdrowienia z Asyrii

Powstał na papierze pod wpływem chwili. Tak coś czuję, że po tych kilku latach i kilkudziesięciu namalowanych duszach, nareszcie odnalazłam siebie.Jak „doszło” do obrazu? Najpierw zobaczyłam ustawione w rzędzie postaci, potem łeb lwa u ich stóp, lotosy i kolory. Wiedziałam, że to Asyria. A tu ciekawy artykuł o Asyrii. PS. …

Ola

W języku alabama ola to muzyka.Huta żelaza, chata pasterska i bicie serca to też ola, tyle że w języku baskijskim.W języku hawajskim ola oznacza życie, zdrowie, środki utrzymania; a także żywy, wyleczony, lub żyć, przetrwać, oszczędzać i leczyć.Po hiszpańsku to fala, ogrom, nasilenie.W języku litewskim – dziura, grota, jama, jaskinia, …

Maya i Złote kule buddy

„Złote kule buddy” powstały na desce, na której wcześniej była „Maya” – obraz, którego nie skończyłam, a raczej skończyłam radykalnie, bo usunęłam go, zmyłam z deski (z temperami tak można, to farby wodne). Czy było mi jej szkoda? Nie. Praca nad „Mayą” była jak tworzenie z piasku; spełnieniem był sam …

Prace na papierze

Ponieważ nie mam desek maluję na papierze. Poniżej prace, które powstały w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Wszystkie namalowałam temperami na formacie A4. Montezuma i kot Maraton z wiewiórką Po ukończeniu „Maratonu z wiewiórką” znalazłam informację o Ratatosk – wiewiórce z mitologii nordyckiej, która, jako posłaniec, biega po ichnim drzewie życia Iggdrasil …

Ukochana

Co przedstawia portret, widać jak na dłoni, jak przebiegał proces – zobaczycie na zdjęciach, co czułam tworząc i wszystkie wokół tego intymności – „Ukochana” zachowa dla siebie 🙂 Do poczytania a propos Po pierwsze cytat z „Ojca chrzestnego” Mario Puzo: „Nie pisz, jeśli możesz coś powiedzieć, nie mów, jeśli możesz …

Macierz

„Macierz” narodziła się z przestrzeni, którą otworzył przede mną autoportret; nie wiem czy i Wy tak macie, ale u mnie wygląda to jak docieranie do punktu przesilenia i przeskok w inną przestrzeń… Pierwszym jej przejawieniem było „Ja”.Uwielbiam ten obraz! (…) „A przed nim leżały pola i łąki, leżały wyschłe ugory …

Jestem

Autoportret, który zamieściłam w poprzednim wpisie ewoluował. Jak to wyglądało od strony plastycznej, zobaczycie na zdjęciach poniżej. Pierwsze zdjęcie to częściowo zdarta wcześniejsza twarz. Każde kolejne to fragment ścieżki. Ścieżka była długa, więc sfotografowałam tylko nieliczne jej etapy. Bo etapem jest choćby mała zmiana w oku – inny błysk niesie …

Autoportret

Dopadł mnie autoportret. Jak wszystko, co mam namalować dla siebie, pojawił się bardziej znienacka, niż wszystko, co maluję dla innych. Nie chcę więcej, twoje serce do życia wystarczyTwoje serce, co zagrzewa do walki o każdy dzieńTwoje serce, które cierpi i kocha namiętnie,które bije coraz prędzej, goręcej…. Przy okazji publikacji każdego …