Serce

  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Wszystko jest połączone tak, jak krew, która nas jednoczy. Nie utkaliśmy sieci życia, jesteśmy w niej ledwie nitką. Cokolwiek robimy tej sieci, robimy sobie.

Wódz Seattle

„Serce”, tempera na desce 55 x 55 cm

 

 

Każdą chwilę – jeśli na nią spojrzeć w kategoriach przyczyny i skutku – można potraktować jak początek. Przyjmijmy więc, umownie, że początkiem pod obraz „Serce” jest szkic siedzącej tyłem kobiety, który namalowałam na papierze we wrześniu…

 

Szkice powstały cztery. Każdy kolejny ewoluował z poprzedniego. Kiedy namalowałam czwarty – wykluwającego się pawia, wiedziałam, że to już ostatni i że właściwy obraz ma powstać w technice ikonopisania – temperą na desce. No i trochę się przestraszyłam, bo miałam namalować serce – na sporym formacie, moje.

A ono ustawiło figury i zagrało ze mną w szachy. I to jest najprostsze skojarzenie, jakie przychodzi mi do głowy a propos sposobu malowania tego obrazu…

W tej partii szachów nie ma wygranych ani przegranych, są kolory, które przeplatając się jak nici tworzą gobelin.

 

I to jest chyba najlepszy moment, żeby Wam podziękować. Podziękować za to, że jesteście. Bez Waszych codziennych obecności mój gobelin nie mógłby powstać. Z całego serca – Dziękuję!

 

 


  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *