Pelargonie

Od wielu już lat hoduję na balkonie pelargonie. To stare, odnawiane z roku na rok, krzaczki, które bardzo lubię w każdej postaci – także wtedy, gdy po zimowaniu są jeszcze lichymi badylkami, dopiero wyciągniętymi na słońce i powoli budzącymi się do życia. Od wiosny do jesieni podziwiam ich prześwietlone słonecznym …

Oaza

Spomiędzy bezlistnych gałęzi zobaczyłam dziewczynkę na złotym piasku pustyni. Szła za motylem. Odruchowo zaczęłam śpiewać „Katiuszę”, wówczas gałęzie pokryły się kwieciem, a dziewczynka urosła…

Back to Top