Pelargonie

Od wielu już lat hoduję na balkonie pelargonie. To stare, odnawiane z roku na rok, krzaczki, które bardzo lubię w każdej postaci – także wtedy, gdy po zimowaniu są jeszcze lichymi badylkami, dopiero wyciągniętymi na słońce i powoli budzącymi się do życia. Od wiosny do jesieni podziwiam ich prześwietlone słonecznym światłem liście.

pelargonie o bujnych, zielonych liściach na tle czerwonej, geometrycznej ściany z dekoracyjnym fioletowo-zielonym wykończeniem u dołu; ilustracja
Pelargonie, tempera, olej na płótnie, 60×160 cm, 2024/2026
sf V0P3079
Po namalowaniu krzaczków, długo nie miałam pomysłu na tło. Wreszcie w tym roku, przyszło mi do głowy, że kwiatostany pelargonii przypominają kształtem heksagony. Ten geometryczny motyw naniosłam na płótno farbami olejnymi.
Dwie wcześniejsze pelargonie

A tu inne, namalowane przeze mnie kwiaty – Jeżówki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to Top