Promenada

Życzę sobie, żeby każdy obraz malował mi się jak ten: swobodnie, płynnie, pewnie. Bo niby mam zaufanie do wszystkich rodzajów procesu twórczego, ale „bezbolesne” malowanie jest cudownym odpoczynkiem. Bardzo tłumnie na tym obrazie, ale jako pierwsze przyleciały na płótno maskonury.

Rodzina – droga do domu

Rodzina jest międzynarodowa, słowacko-angielska. Portret powstał na podstawie zdjęć pod koniec ubiegłego roku. Namalowałam go szybko (choć nie tak szybko, jak szal z poprzedniego wpisu), bo poproszono mnie, żeby był gotowy „na już”. Wywiązałam się, wysłałam obraz pod wskazany adres, ale okoliczności (czyt. Poczta Polska) sprawiły, że wrócił do mnie, …

Wiosna

„Wiosna” powstała w ekspresowym tempie. Dałam sobie kilka godzin na podjęcie decyzji czy jestem w stanie namalować szal w ciągu zaledwie kilku dni. Gdybym poczuła, że nie podołam, nie podjęłabym się. Szal powstał bez szkicu na papierze.„Wiosna” to prezent od męża dla żony z okazji urodzin. *** Pozwól rzece płynąć …

Prawda

„Noga moja nie postanie tam, gdzie nie ma tego, o co chodzi”. Witkacy Nie kochaj półmiłością, nie gość półprzyjaciółNie oddawaj się dziełom na pół uzdolnionychNie żyj półżyciemI nie umieraj półśmierciąChcesz milczeć, milczChcesz mówić, mów, aż skończyszNie uciszaj się po to, żeby coś powiedziećI nie mów po to, by milczećJeśli się …

Back to Top