Złoty środek

„Złoty środek” przychodził do mnie niespiesznie. Nanosiłam kolejne kształty i kolory, jakbym je na siebie nakładała i łączyła. Nie zmywałam niczego, nie ryłam, kiedy nie miałam pomysłu na następny element, po prostu odkładałam deskę i zajmowałam się innymi sprawami. Dobrze mi było z moim czuciem, tempem, myśleniem i ze sobą. …

Portret rodzinny

To nie jest mój pierwszy portret rodzinny, kilka lat temu namalowałam portret rodziny mojego brata, oraz wspólny portret dwóch sióstr (obie prace znajdziecie na końcu wpisu). Malowałam też rodziny jako odrębne portrety wszystkich członków, w tym także swoją. Ten obraz jest pierwszym portretem rodzinnym, który namalowałam na płótnie. Czasami nasze …

Żar-ptak

„Żar-ptak” to praca, którą namalowałam na jedwabiu habotai 10 mommes. W założeniu jest to apaszka, ale fotografowałam ją przyczepioną do drzewca i wyglądała pięknie powiewając na wietrze… Jeśli więc właścicielka uzna, że ma służyć za proporzec, wcale mnie to nie zdziwi. Ma wymiary 66×66 cm. Obszyłam ją ręcznie, a wzór …

Portret Marty

Portret Marty namalowałam na podobraziu ikonowym zagruntowanym tradycyjną mieszanką kleju króliczego i kredy w dwunastu warstwach. „Widzieć świat i niebezpieczeństwa. Patrzeć ponad murami, znajdować się nawzajem i czuć. To sens życia”. /”Sekretne życie Waltera Mitty” Ponad gór omglony szczytLećmy, zanim wstanie świt,By jaskiniom, lochom, grotomCzarodziejskie wyrwać złoto! /”Hobbit, czyli tam …

Źródło

Ona jest jak źródlana woda, ona jest jak uśmiech, jak popołudniowe słońce patrzące zza chmury.Otacza ją złota jasność. Jej promienność nigdy się nie wyczerpuje.Ona jest prosta jak sosna.Jest lita jak żywiczna belka, która nie zaznała pęknięć.Jej szyja i jej plecy, jej ramiona i jej lędźwie są radością oczu.Puszek na jej …

Prezent dla przyjaciółki

Ta apaszka to prezent. Trzy przyjaciółki podarowały ją czwartej. Zgodnie z ich życzeniem, na apaszce umieściłam dedykację „zawsze podążaj za marzeniami” oraz ich imiona. Taka sama dedykacja znajduje się wewnątrz ozdobnej karty. Kwiatek, który namalowałam na wieczku pudełka nie jest przypadkowy, to napisane po okręgu imię jubilatki – Wiola; jeśli …

Selfie

Pierwszy autoportret namalowałam w marcu 2016 roku (zdjęcie znajdziecie na dole wpisu). Teraźniejsze selfie, zupełnie niezamierzenie, jest jakby kolejną wersją tamtego, widzę w nim dużo podobieństw, ale i sporo dopowiedzeń. Ponieważ jest zdecydowanie większy od poprzedniego, na żywo robi super wrażenie. Cholernie się sobie podobam w tej wersji! Ciekawa jestem Waszych …