Ra

  • 5
  •  
  •  
  •  
  •  

Pikując, sokół porusza się z prędkością ponad trzystu kilometrów na godzinę, co czyni go najszybszym stworzeniem na ziemi. Decyzja – ruch, decyzja – ruch, idealnie zsynchronizowane w czasie i przestrzeni, zgodne z rytmem wszystkiego wokół. Delikatne muśnięcie, bez walki, bez zbędnego wysiłku, za to dokładnie wtedy, kiedy trzeba, precyzyjnie i …

  • 405
  •  
  •  
  •  
  •  

O masażu PeLoHa raz jeszcze

  • 14
  •  
  •  
  •  
  •  

Dawno nie było nic o masażu, więc wrzucam kolejną porcję okołopelohowych wyznań i odrobinkę wiosny, bo mi się Peloha z wiosną kojarzy bardzo 🙂 PS. na zdjęciu powyżej bardzo maleńka jabłonka 🙂 ♥ „Informuję, że można narodzić się na nowo i wielokrotnie to powtarzać. Mnie to spotkało na łóżku Doroty. …

Pełnia

  • 7
  •  
  •  
  •  
  •  

Jednym z etapów pracy nad tradycyjną ikoną jest delikatne wygrawerowanie naniesionego wcześniej szkicu. U mnie nie zawsze jest to konieczne, ale ten portret tego wymagał. Jednak tym razem wykonanie grawerunku polegało na spontanicznym kłuciu i cięciu deski nożem (wzięłam największy jaki miałam w kuchni). Dziwnie mi było (i na początku …

Kruk

  • 1
  •  
  •  
  • 1
  •  

Kiedy zmurszałe zamienia się w żywe, a groby porastają kwieciem, obecny jest kruk. Kruk transformuje zapomnienie w pamięć. Przeistacza ducha w materię. Jest dokładny, systematyczny i inteligentny, lojalny i oddany, wybredny, ale skromny. Trzyma dziób na kłódkę i uwielbia zagadki.   Tutaj o kruku, jako zwierzęciu mocy. A tu portret kobiety …

Rzeki życia

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

To była jakaś cieniutka książeczka Osho o kundalini. Tytułu nie pamiętam. Wypożyczyłam ją w bibliotece na Komorowskiego (w Krakowie). Chciałam się z niej dowiedzieć co właściwie się ze mną dzieje, dlaczego i po co. Nie znalazłam w niej odpowiedzi na żadne z moich pytań, a jedynym fragmentem, na który zwróciłam …

Kameleon

  • 8
  •  
  •  
  •  
  •  

Wzięłam strzykawkę, naciągnęłam jeden mililitr różowej farby i oddałam „strzał” w deskę. Drugi strzał wymierzyłam poniżej pierwszego farbą w kolorze pomarańczowym. Następnie palcami obu rąk rozprowadziłam obie plamy we wzór, który kształtem przypominał motyla. Białe luki wzoru uzupełniłam żółcią i zielenią, a potem naniosłam fioletowe, niebieskie i żółte linie… Portret nazwałam …

Renesans

  • 4
  •  
  •  
  • 1
  •  

Żyję już trochę na tym świecie i zauważyłam, że jak kto ma w sobie dar by błyszczeć, to będzie błyszczeć nawet przez sześć warstw brudu, a ci, co błysku nie mają, błyszczeć nie będą, choćby ich nie wiem jak polerować. /Terry Pratchett, „Złodziej czasu”/Niania Ogg