Papieżyca

  • 19
  •  
  •  
  • 1
  •  

Tylko pamiętaj, mów ten monolog tak, jak ja ci go przeczytałem: płynnie i swobodnie. Gdybyś miał deklamować z fałszywym patosem, jak niektórzy aktorzy, wolałbym już, żeby moje wiersze wyryczał herold miejski. I nie machaj rękami, jakbyś drwa rąbał. Używaj gestów oszczędnie: w najdzikszym zamęcie, wirze, nawałnicy namiętności trzeba dyscypliny – …

  • 533
  •  
  •  
  •  
  •  

Amazonka

  • 23
  •  
  •  
  • 1
  •  

Magię tworzą milisekundy, milimetry, miligramy…   To jest portret małej dziewczynki, która urodziła się raptem w listopadzie ubiegłego roku. Zaciekawiło mnie zadanie, przed którym postawiła mnie jej mama, zachwyciło mnie i zadrżałam nieco, 533    

  • 533
  •  
  •  
  •  
  •  

Ra

  • 5
  •  
  •  
  • 3
  •  

Pikując, sokół porusza się z prędkością ponad trzystu kilometrów na godzinę, co czyni go najszybszym stworzeniem na ziemi. Decyzja – ruch, decyzja – ruch, idealnie zsynchronizowane w czasie i przestrzeni, zgodne z rytmem wszystkiego wokół. Delikatne muśnięcie, bez walki, bez zbędnego wysiłku, za to dokładnie wtedy, kiedy trzeba, precyzyjnie i …

  • 533
  •  
  •  
  •  
  •  

Pełnia

  • 7
  •  
  •  
  • 1
  •  

Jednym z etapów pracy nad tradycyjną ikoną jest delikatne wygrawerowanie naniesionego wcześniej szkicu. U mnie nie zawsze jest to konieczne, ale ten portret tego wymagał. Jednak tym razem wykonanie grawerunku polegało na spontanicznym kłuciu i cięciu deski nożem (wzięłam największy jaki miałam w kuchni). Dziwnie mi było (i na początku …

  • 533
  •  
  •  
  •  
  •  

Kruk

  • 1
  •  
  •  
  • 1
  •  

Kiedy zmurszałe zamienia się w żywe, a groby porastają kwieciem, obecny jest kruk. Kruk transformuje zapomnienie w pamięć. Przeistacza ducha w materię. Jest dokładny, systematyczny i inteligentny, lojalny i oddany, wybredny, ale skromny. Trzyma dziób na kłódkę i uwielbia zagadki.   Tutaj o kruku, jako zwierzęciu mocy. A tu portret kobiety …

  • 533
  •  
  •  
  •  
  •  

Kameleon

  • 8
  •  
  •  
  • 1
  •  

Wzięłam strzykawkę, naciągnęłam jeden mililitr różowej farby i oddałam „strzał” w deskę. Drugi strzał wymierzyłam poniżej pierwszego farbą w kolorze pomarańczowym. Następnie palcami obu rąk rozprowadziłam obie plamy we wzór, który kształtem przypominał motyla. Białe luki wzoru uzupełniłam żółcią i zielenią, a potem naniosłam fioletowe, niebieskie i żółte linie… Portret nazwałam …

  • 533
  •  
  •  
  •  
  •