W moim ogrodzie
W moim ogrodzie latają kolibry, przycupnął kot, pachną piwonie… Metr kwadratowy przestrzeni otulonej ciepłą materią. Można być, można śnić, można trwać. Poniżej obraz w czterech możliwych wersjach. detale
W moim ogrodzie latają kolibry, przycupnął kot, pachną piwonie… Metr kwadratowy przestrzeni otulonej ciepłą materią. Można być, można śnić, można trwać. Poniżej obraz w czterech możliwych wersjach. detale
Kolibry mają w piórach jedynie czarny i brązowy barwnik. Feeria kolorów, które widzicie to tylko kwestia rozszczepienia i odbicia światła. Tutaj niektóre gatunki. „Kolibra odnaleźć możemy w mitologii Majów i Azteków. Tam był on uznawany za symbol Słońca, serca, miłości i magii. Postrzegany jest jako posłaniec przyszłości, nowych zdobyczy i …
Papugi są szczere, bezpretensjonalne. Miałam kiedyś w domu aleksandrettę obrożną. Opiekowałam się nią w czasie nieobecności jej właścicieli. Ustawiłam klatkę na stole w kuchni, więc nieustannie miała towarzystwo wszystkich członków rodziny. Najbardziej lubiła wspólne jedzenie posiłków i gdy tylko ktoś odszedł od stołu i wyszedł, głośnym wrzaskiem dawała wyraz swojemu rozczarowaniu, …
Mandarynki na obrazie to samce w szacie godowej. Samice są znacznie skromniej ubarwione. W szacie spoczynkowej, płeć rozróżnia się po kolorze dzioba: samce mają czerwony, samice – szary. *** *** *** A tymczasem dzisiaj jest nów w Wodniku – prawdziwy początek roku. „Nów w Wodniku przynosi nam nowe wizje przyszłości, a …
Ptaki: 36 gatunków, 81 osobników. Są (w kolejności pojawiania się na płótnie): sójki (3), sikory bogatki (2), dzięcioł duży, dzięciołek, gołąb grzywacz, pleszki (2, para), rudzik, pierwszy dzięcioł zielony, grubodzioby (3), mazurki (3), gile (5), szczygły (5), zięby (2, para), dudki (2), kowaliki (2), czyże (4), kukułka, makolągwy (3), kraska, …
(…) wyraz timszel – „możesz” – daje prawo wyboru. Kto wie, czy to nie najważniejsze słowo na świecie. Mówi ono, że droga jest otwarta. Przenosi odpowiedzialność na człowieka. Bo jeśli „możesz”, to znaczy również, że „możesz nie”. Rozumie pan? John Steinbeck, Na wschód od Edenu ***
Lilia powstawała w moim przyrodoleczniczym atelier w upalne dni początku lipca. *** Było tak sucho i gorąco, że muchy piły wodę z farb i były tak zmęczone, że pozwalały się dotykać. No i zaczynały rozkwitać lilie… Lilia w detalach *** ***
„Czas snu” powstał na bazie „Zielonych świateł Judi”, obrazu, którego nie pokryłam werniksem, bo nie chciałam go utrwalać. Jak wyśnił się świat, czyli krótko o mitach i panteonie Aborygenów. *** *** ***
Życzę sobie, żeby każdy obraz malował mi się jak ten: swobodnie, płynnie, pewnie. Bo niby mam zaufanie do wszystkich rodzajów procesu twórczego, ale „bezbolesne” malowanie jest cudownym odpoczynkiem. Bardzo tłumnie na tym obrazie, ale jako pierwsze przyleciały na płótno maskonury.