Jesień i Kasztanowiec

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Tymczasem poddałam się klimatowi i zrobiłam kolejne dwa jedwabne kroki malując Jesień i Kasztanowiec. Idzie mi się tym jedwabnym szlakiem coraz weselej! 😀
PS. Jagienka też w ferworze… ale że ona ma inny system pracy, więc jeszcze nie mogę pokazać co wymodziła 😉

Tę apaszkę nazwałam sobie „Jesień”. Ja szalałam pędzlem, a ona przebarwiała się zupełnie jak jesienne kwiaty i liście. Koniec końców już nie wiedziałam czy to astry kwitną, czy może czerwienią się winobluszcze. No to ją sobie zaokrągliłam do całej pory roku 🙂

Jesień w pełni 🙂
Początkowo trudno było mi zdecydować czy malować liście Kasztanowca w szacie letniej, czy już jesienne. Ostatecznie wygrało co widać 😉
Kasztanowiec to apaszka z dedykacją dla drzewa, którego wprawdzie fizycznie już nie ma, ale przecież wciąż jest <3

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *