Spektrum 2017

Przygodę z malowaniem zaczęłam pod koniec 2014 roku, gdy za namową koleżanki (Joasiu, dziękuję!) zapisałam się na kurs ikonopisania u Pani Anny Crisanti. Pierwszą – i jak do tej pory jedyną – tradycyjną ikonę napisałam właśnie tam, na kursie. Przedstawia Chrystusa Pantokratora. Jakkolwiek technika ikonopisania zachwyciła mnie i porwała, czułam, …

Navigare necesse est…

Masaż? Cóż, różne jego formy odbywałam. Jak poczułam… Z początku z czuciem było nietęgo… ale próbowałam. Najbardziej lubiłam stwierdzenia, na które nie miałam realnej odpowiedzi ani konkretnego działania. Puścić, proszę puścić! Tylko co i jak, gdy całe ciało rozrywał przeogromny ból i lęk. Winston Churchill powiedział kiedyś: jeśli przechodzisz przez …

Kontakt

Zdjęcie obrazu wyróżniającego ten wpis dostałam wraz z pierwszym wyznaniem poniżej. Wyznanie to – podobnie jak każde w tym poście – zawiera opis spotkania z Istotami o wyższych wibracjach. Ich uzdrawiającego dotyku można bardzo realnie doświadczyć w czasie masażu PeLoHa. Moment, który przedstawia ten obrazek, to dotyk Uzdrowienia czakry serca. …

Przebudzenia

Bratnia dusza Zdarzyło się Wam spotkać bratnią duszę? Mnie zdarzyło się spotkać bratnie serce. A właściwie moje serce spotkało bratnie serce. Na chwilę się zatrzymało, tak jakbyście stanęli na ulicy po zobaczeniu kogoś, kto wygląda identycznie jak Wy. Zaraz potem pełne radości, choć ciągle ostrożne i niepewne reakcji tego drugiego, …

Drzewa życia

Przycięta korona oznacza dotkliwy cios dla korzeni. Ich wielkość jest optymalnie dostosowana do nadziemnych organów. Gdy więc usunie się dużą część konarów, a przez to ograniczy fotosyntezę, odpowiednio duży procent części podziemnych umrze z głodu. Peter Wohlleben, „Sekretne życie drzew”

Wokół masażu / część 1.

Pani Doroto Kochana, męczę się i morduję, bo bardzo bym chciała wyjść naprzeciw Pani prośbie i… o matko! Wygląda na to, że umiem czuć (no bo wszak doświadczam), ale nie umiem o tym sensownie napisać. Przychodzą mi do głowy takie słowa, jak: błogo, bosko, unoszę się, po wyjściu – frunę, …