Tango

  • 10
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

 

„Tango”, portret duszy, tempera na desce 42 x 60 cm

 

Podaję Ci rękę, ty mówisz że mało
Podaję Ci usta, ty prosisz o więcej
Oddaję Ci serce, oddaję Ci ciało
Ty czekasz i mówisz, to mało, to mało

(…)

 

 

 

Malowałam ten portret delikatnym dotykiem palców, gąbeczką do nakładania makijażu i… druciakiem; pędzlami tylko przez chwilę – zobaczcie w filmie poniżej.
To był fascynujący proces.
Wymagający.
Słodko-gorzki.

 

Pamiętam taki sen sprzed jakichś dwóch lat. Śniło mi się, że biorę udział w wojnie. Siedziałam w pomieszczeniu w wieży strażniczej. Jakiś żołnierz stanął w progu, odbezpieczył granat i wrzucił go do środka. Wstałam, podniosłam granat, odrzuciłam w miejsce gdzie nikomu nie mógł zrobić krzywdy, a potem wzięłam torebkę, powiedziałam, że mi się ta zabawa nie podoba i poszłam sobie.

Pamiętam też pomasażowe wyznanie jednej z osób, które masowałam. To była wizja kobiet tańczących na pustyni. I nagle zerwał się wiatr, który potargał ich szaty w strzępy. Kobiety wciąż tańczyły, tyle że już nie było w ich ruchach łagodności, była walka.

Zazębiają mi się te wspomnienia z procesem tego portretu.

 

Wydaje się niemożliwe, że taką gładkość i lśnienie można osiągnąć druciakiem. A jednak! To się nazywa: hartowanie ducha. Portret pokryłam błyszczącym werniksem, żeby nie stracił blasku.

 

 

 

Nie przypuszczałam, że umiejętność haftowania krzyżykami, której nauczyła mnie babcia, przyda mi się przy pakowaniu portretów. 

 

„Tango”, portret duszy, tempera ne desce 42×60 cm

 

cytat: „To tylko tango”/ Olga Jackowska
I jeszcze o tangu wywiad z prof. Anną Burzyńską, o tutaj 🙂


  • 10
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 10
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *